Do 91. ceremonii wręczenia Academy Awards zostały dwa tygodnie. Emocje coraz większe, tym bardziej patrząc na spływające z całego świata gratulacje dla twórców Zimnej wojny. Dla odmiany przyjrzymy się faktom i na trzeźwo ocenimy, czy rzeczywiście można się nastawiać na wyróżnienie dla polskiego filmu w tegorocznej edycji Oscarów.

 

Sukces na horyzoncie

Apetyt na nagrodę rośnie, oj rośnie… wszystkim, którzy przyczynili się do powstania Zimnej wojny i nie tylko. Trudno się dziwić, skoro produkcja zdobyła już 16 nagród, między innymi na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes.

Oprócz oficjalnych wyróżnień pojawiły się też te prywatne, można tu na przykład przytoczyć instagramowy wpis Natalie Portman, w którym doceniła film i samą Joannę Kulig.

Zimna wojna - nominacje

 

Zimna wojna czarno na białym

Pochwały pochwałami, ale nie oznacza to, że Zimna wojna dostanie Oscara, ponieważ trzeba przyznać, że jest duża konkurencja. Szczególnie warto tutaj wspomnieć o Romie Alfonso Cuaróna – to mocny rywal, zarówno jeśli spojrzymy na całą produkcję, jak i na samego reżysera.

Na ten moment dane wyglądają następująco:

  • Roma posiada 28 nagród, natomiast Zimna została wyróżniona 16
  • Dorobek Alfonso Cuaróna jest imponujący, ponieważ obejmuje aż 43 wygrane, zaś Paweł Pawlikowski o 11 mniej, co również jest dobrym wynikiem, mając na uwadze rezultaty w tym obszarze, jakie prezentują reżyserzy pozostałych filmów nominowanych w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny.

Zwykło się także mówić, że wskazówką dla chcących typować Oscary powinny być Złote Globy, które rozdawane są na początku stycznia. Czy takie twierdzenie ma odzwierciedlenie w rzeczywistości? Trudno powiedzieć, przekonamy się już 25 lutego. Jeśli jednak by się tym kierować, większe szanse na nagrodę ma rywal polskiej produkcji.

 

Co na to bukmacherzy?  

Jak wiemy, kursy bukmacherów nie biorą się z kosmosu, lecz są odzwierciedleniem gruntownej analizy danych. Wystawione przez nich przeliczniki również stawiają Romę w roli faworyta do Oscara 2019.

Czytając to, zawiedzeni mogą być fani kina, którzy chcieli sobie urozmaicić to oczekiwanie na werdykt obstawieniem zakładu dotyczącego Zimnej wojny, bo wiadomo, swoich obstawia się znacznie przyjemniej. Spokojnie, nic straconego. Bukmacher LV BET poszedł o krok dalej i rozbudował swoją oscarową ofertę znacznie bardziej niż pozostali operatorzy. Dzięki niemu można założyć się między innymi o to, ile potrwa przemowa Pawlikowskiego (wersja optymistyczna) albo o to, czy laureat nagrody wspomni w swojej przemowie o polskim twórcy (wersja pesymistyczna).

LV BET zakłady bukmacherskie